
Swoje kompetencje rozwijałam w największych firmach sektora FMCG i retail, realizując projekty na poziomie krajowym i międzynarodowym. Odpowiadałam za kompleksowe programy transformacyjne zorientowane na lojalność i doświadczenie klienta, prowadziłam wdrożenia nowych modeli operacyjnych oraz strategie wejścia na rynek oraz nowych otwarć. Tworzyłam i realizowałam działania marketingowe i handlowe spójne z misją i celami organizacji – od strategii, przez egzekucję, po analizę i optymalizację.

Nostrud exerci tation ullamcorper suscipit lobortis nisl ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis autem vel eum iriure dolor in hendrerit in vulputate velit esse molestie consequat, vel illum dolore eu feugiat nulla facilisis at vero eros et accumsan et iusto odio dignissim qui blandit praesent luptatum zzril. delenit augue duis dolore te feugait nulla facilisi. Lorem ipsum dolor sit amet, cons ectetuer
Klient w kawałkach – czyli efekt silosów
W wielu organizacjach łatwo dostrzec paradoks. Każdy dział działa efektywnie, realizując swoje cele i rozliczając się z jasno zdefiniowanych wskaźników. Sprzedaż koncentruje się na wolumenie i kwartalnych targetach, marketing na budowaniu zasięgu i świadomości marki, trade marketing na sell-in i coraz częściej na sell-out, a obsługa klienta na FCR (first contact resolution) i kosztach kontaktu.
Z perspektywy wewnętrznej te cele są sensowne. Z perspektywy klienta prowadzą jednak do rozmycia doświadczenia, niespójnych komunikatów i poczucia, że marka nie działa jako całość. Klient doświadcza organizacji w kawałkach, a nie w pełnym obrazie.
Znikający punkt – klient poza radarem
To właśnie wtedy „klient znika z pola widzenia”. Każdy zespół realizuje własny plan, ale nikt nie bierze odpowiedzialności za spójne doświadczenie na całej ścieżce zakupowej. Zamiast transformacji w stronę klientocentryczności powstaje struktura silosowa, w której poszczególne obszary mierzą się różnymi miarami sukcesu.
Bez integracji celów i wspólnych KPI nie ma szans na realną poprawę wskaźników biznesowych. Wszyscy grają dobrze, ale każdy do własnej bramki, co oznacza ryzyko pojawienia się sytuacji, kiedy osiągnięte cele jednego działu są dopiero połową realizacji innego obszaru, a wzajemnie zależnego.
Klientocentryczność, to więcej niż slogan!
Transformacja klientocentryczna nie polega na deklaracjach ani kampaniach z hasłem „klient w centrum” czy “Focus on Customer”. To proces wymagający głębokiej zmiany w tym, jak organizacja definiuje cele, jak mierzy sukces oraz jak pochodzi do współodpowiedzialności za realizację postawionych KPIs.
Klientocentryczność oznacza busowanie kultury i projektowanie procesów, struktur i metryk wokół Customer Journey i Customer Lifetime Value. Kluczowym elementem jest przesunięcie perspektywy z „inside-out” – czyli myślenia o własnych działaniach – na „outside-in”, czyli patrzenia na firmę oczami klienta i oceniania jej spójności z jego oczekiwaniami.
Kluczowe cechy firmy klientocentrycznej:
- zrozumienie klienta: Firma dąży do głębokiego zrozumienia swoich klientów, ich sytuacji, oczekiwań i preferencji
- dopasowanie oferty: Produkty, usługi i wszystkie procesy są projektowane z myślą o zaspokajaniu potrzeb klientów
- indywidualne podejście: Klienci są traktowani indywidualnie, a nie jako „jedni z wielu”, a komunikacja jest spersonalizowana
- pozytywne doświadczenia (Customer Experience): Całokształt wrażeń klienta od pierwszego kontaktu aż po obsługę po zakupie jest kluczowym elementem strategii firmy
- ciągłe doskonalenie: Firma stale dąży do ulepszania swoich procesów i produktów w oparciu o informacje zwrotne od klientów
- proaktywność: Nie tylko reaguje na obecne wymagania, ale także stara się przewidywać przyszłe potrzeby klientów
Inwestycje w klienta: Obejmuje to inwestycje w technologię, zasoby, kompetencje pracowników oraz kulturę organizacyjną wspierającą orientację na klienta.
Długoterminowe korzyści przekładają się na lojalność i utrzymanie klientów. Firma buduje silną i długotrwałą relację z klientami, zwłaszcza że pozyskanie nowego klienta może być nawet 25x droższe, niż utrzymanie go. Zadowoleni klienci częściej powtarzają zakupy i polecają firmę innym (to prawdopodobieństwo rośnie aż do nawet 95%), a całość składa się na przewagę konkurencyjną. Dzisiaj, w czasach wszechobecnej dostępności to unikalne i pozytywne doświadczenia klienta są trudne do skopiowania przez konkurencję i wyceniane są bardziej wartościowo, niż obniżki cenowe i rabaty.
CX jako wspólne spoiwo.
Doświadczenie klienta staje się w tym podejściu spoiwem między wszystkimi obszarami. Marketing, sprzedaż, trade marketing, e-commerce, obsługa nie mogą patrzeć na wyniki w izolacji.
Jedynym realnym punktem odniesienia jest to, jak klient odbiera całość interakcji z marką, bo doskonale wychwytuje brak spójności (w działaniach, w komunikacji). Jeśli cele nie są zsynchronizowane, organizacja nigdy nie osiągnie pełnego efektu synergii, nawet jeśli każdy dział odnotuje poprawę w swoich wskaźnikach.
Metryki, które naprawdę mają znaczenie
W praktyce oznacza to potrzebę redefinicji miar sukcesu. Zamiast liczyć tylko sprzedaż w promocjach, warto mierzyć, ilu klientów wraca po jej zakończeniu. Zamiast oceniać kampanię wyłącznie na podstawie zasięgu, lepiej analizować liczbę pozytywnych interakcji z marką na całej ścieżce zakupowej. Zamiast patrzeć osobno na ekspozycję i dostępność półkową, trzeba je łączyć z tym czy shopper rzeczywiście doświadczył marki w sposób spójny i wartościowy. Należy łączyć wskaźniki CX z wynikami biznesowymi, śledzić zmiany postępu i nie ekscytować się tym, co było – a projektować to, co ma być. Bo lojalności klienta nie można zaplanować, lojalność trzeba wypracować. Można otrzymywać wysokie noty w badaniu satysfakcji i nadal tracić klientów. Dlatego warto mierzyć to, co dla klienta ma znaczenie i dostarczać w tych punktach powody (i dowody) na lojalność.
Nowa rola trade marketingu
Widzę szczególną rolę dla działów trade marketing, która nadal nie jest popularna w kontekście budowania pozytywnych doświadczeń klienta. Przez lata trade marketing kojarzony był głównie z narzędziami POS, aktywacjami w punktach sprzedaży, akcjami towarującymi. A dziś staje się jednym z kluczowych integratorów doświadczeń.
Shopper experience nie jest już tylko kwestią widoczności czy obecności na półce, lecz punktem styku, w którym spotykają się działania sprzedaży, marketingu i obsługi. To właśnie tu często ujawniają się rozbieżności między działami – shopper widzi chaos komunikatów, niespójne promocje i brak logiki w sposobie, w jaki marka prowadzi go przez proces zakupowy czy obsługi.
Nowoczesny trade marketing ma szansę pełnić rolę strategiczną, który pilnuje, aby wszystkie elementy były spójne i kontrybuowały do doświadczenia marki. To przesuwa trade marketing z pozycji „dostawcy materiałów promocyjnych” do pozycji „architekta doświadczeń zakupowych”.
Warto zaznaczyć, że w podejściu klientocentrycznym nie ma działu czy obszaru w organizacji, który byłby wykluczony z tej funkcji. Magazyn, księgowość, controlling, logistyka – nawet te działy mają wpływ na to, jak marka buduje pozytywne doświadczenia w punkcie sprzedaży czy obsłudze.
Wspólny język i wspólna odpowiedzialność.
Taka zmiana to nie tylko modyfikacja arkusza KPI. To głęboka transformacja kultury organizacyjnej. Wspólne patrzenie na klienta oznacza wspólny język w całej organizacji, wspólną definicję wartości i wspólne rozliczanie się z efektów.
Wymaga to również nowego rodzaju przywództwa – zdolnego nie tylko do zarządzania działami, ale do integrowania ich wokół jednej wizji. Liderzy muszą umieć przełamywać silosy i zachęcać zespoły do tego, by patrzyły na doświadczenie klienta szerzej niż własny wycinek procesu, a także z mojej perspektywy powinni być wyczuleni na każdy akt działania przeciw kulturze klientocentrycznej. Powinni prowadzić swoje działania jak w maratonie, a nie sprincie. Długofalowo. Konsekwentnie usuwając punkty bólu na CJ (customer journey).
Jeden kierunek / jedna wizja.
Jeśli każdy dział skupia się wyłącznie na swoich celach, klient zniknie z pola widzenia, a marka będzie działała w sposób fragmentaryczny. Jeśli jednak cele i wskaźniki zostaną zbudowane wokół klienta i jego doświadczenia, cała organizacja zyskuje możliwość osiągania stabilnego wzrostu, budowania lojalności i tworzenia wartości, której nie da się łatwo skopiować.
Nie wystarczy patrzeć na klienta. Trzeba patrzeć w tym samym kierunku.


Nostrud exerci tation ullamcorper suscipit lobortis nisl ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis autem vel eum iriure dolor in hendrerit in vulputate velit esse molestie consequat, vel illum dolore eu feugiat nulla facilisis at vero eros et accumsan et iusto odio dignissim qui blandit praesent luptatum zzril. delenit augue duis dolore te feugait nulla facilisi. Lorem ipsum dolor sit amet, cons ectetuer
ul. Puławska 543, 02-844 Warszawa
hello@connectohub.pl
Nie czekaj, aby zrealizować swoje cele biznesowe. Umów się na konsultację i odkryj, jak możemy wspierać Twój rozwój.

Dołącz do naszej społeczności wiedzy, aby dowiedzieć się o naszych usługach, ofertach i nowościach!


